Asystenci AI

Asystent treści · od 1990 zł

Wpis na blog w 20 minut.
Twoim tonem. Bez siedzenia po nocach.

Budujemy Ci osobiste narzędzie do pisania: najpierw spisujemy, jak mówisz do pacjentów, potem ustawiamy asystenta, który pisze dokładnie tak. Ty podajesz temat, on daje gotowy szkic — Ty tylko sprawdzasz merytorykę i klikasz „publikuj”. Płacisz raz. Zostaje na zawsze.

Brzmi znajomo?

„Wiem, że powinnam pisać. Nie piszę.”

Blog i media społecznościowe budują zaufanie pacjentów — wiesz to. Ale po dziewięciu godzinach przy fotelu nie masz siły wymyślać, o czym. Więc mija miesiąc. Potem drugi.

„Próbowałam z ChatGPT. Wyszedł plastik.”

Wpisałaś „napisz post o bólu pleców” i dostałaś tekst, który mógłby wisieć na stronie każdego gabinetu w Polsce. Bez Twojego doświadczenia, bez Twojego tonu. Pacjentka to czuje po dwóch zdaniach — i przewija dalej.

„A konkurencja jakoś publikuje co tydzień.”

I to nie jest tylko kwestia wizerunku: regularne, konkretne treści to jedno z głównych miejsc, z których AI dowiaduje się, kogo polecać pacjentom. Kto publikuje z głową, odjeżdża — po cichu, miesiąc po miesiącu.

Problem nie leży w narzędziu. Leży w tym, że narzędzie, które nie zna Ciebie, pisze teksty niczyje.

Co dokładnie dostajesz

Trzy rzeczy — i wszystkie zostają Twoje.

1 · Spisany sposób, w jaki mówisz

Na warsztacie (godzina, online) rozmawiamy o Twoich pacjentach i o tym, jak do nich mówisz: jakim tonem, jakich słów używasz, a jakich nigdy. Z tego powstaje dokument — Twoja własność na zawsze, przydatna przy każdej przyszłej współpracy: z grafikiem, agencją, nowym pracownikiem.

2 · Plan tematów, o które pytają pacjenci

Nie „co by tu napisać”, tylko lista tematów zbudowana z prawdziwych pytań Twoich pacjentów — ułożona tak, żeby teksty znajdowały Cię i w Google, i w odpowiedziach AI. Koniec z gapieniem się w pusty ekran.

3 · Ustawione narzędzie, które pisze jak Ty

Wszystko wgrywamy do narzędzia, którego używasz (np. ChatGPT). Otwierasz, piszesz po ludzku „potrzebuję wpisu o nadwrażliwości zębów” — i dostajesz szkic w swoim tonie. Do tego krótka instrukcja wideo i dwa tygodnie dostrajania w cenie: jeśli coś brzmi „nie Twoje”, poprawiamy, aż będzie.

Naprawa sprawia, że AI Cię zna. Treści dają mu powód, żeby Cię polecać — a pacjentce, żeby Ci zaufać.

Najważniejsza zasada

Piszemy dla ludzi. Reszta jest skutkiem.

Internet zalewają teksty pisane masowo przez AI — i zarówno pacjenci, jak i samo AI coraz lepiej je rozpoznają oraz pomijają. Paradoks? Najlepszym sposobem na bycie polecaną przez maszyny jest dziś tekst, po którym żywa pacjentka myśli: „ta pani wie, o czym mówi — umawiam się”. Dlatego wszystko, co budujemy, służy najpierw czytelniczce. A ostatnie słowo — merytoryka, publikacja — zawsze należy do Ciebie.

Dlaczego nie „kiedyś, jak będzie spokojniej”?

Dwa uczciwe powody. Pierwszy: treści pracują jak lokata — to, co opublikujesz w tym kwartale, buduje Twoją rozpoznawalność we wszystkich następnych, a miejsca na krótkich listach poleceń zajmują ci, którzy zaczęli wcześniej. Drugi jest prozaiczny: warsztat i dostrajanie robimy własnoręcznie, więc przyjmujemy najwyżej 2 wdrożenia w miesiącu. „Spokojniej” ma to do siebie, że nie nadchodzi — wiemy coś o tym.

Pakiety i ceny — ostateczne, bez gwiazdek

Wybierz zakres. Resztę robimy my.

Start · 1990 zł

„Chcę zacząć od jednej rzeczy.”

  • przegląd Twojej obecnej komunikacji,
  • skrócony zapis Twojego tonu,
  • narzędzie do jednego kanału (blog albo media społecznościowe),
  • zestaw gotowych poleceń na start,
  • instrukcja wideo + jedna runda poprawek.

Rozwój · 5490 zł

„Chcę, żeby pisał też mój zespół.”

  • wszystko z pakietu Gabinet,
  • szerszy zakres: opisy usług, odpowiedzi na pytania pacjentów,
  • przeszkolenie Ciebie lub osoby z zespołu,
  • plan użycia na cały gabinet,
  • 30 dni wsparcia po wdrożeniu.

A potem — Opieka · 590 zł/mies: co kwartał mierzymy, jak często AI Cię poleca (jedna liczba, jasny raport), i na bieżąco aktualizujemy Twoje narzędzie. Bo każde narzędzie bez opieki się starzeje. Bez umowy na rok.

Dla porównania: zlecanie pisania na zewnątrz to zwykle 1500–3000 zł miesięcznie — co miesiąc, bez końca, cudzym głosem. Tu płacisz raz i piszesz sama, po swojemu, w kilkanaście minut.

Pytam o najbliższy wolny termin

Jedna ważna rzecz, zanim się zdecydujesz

Narzędzie pomaga pisać — ale nie zastępuje Twojej wiedzy medycznej. Każdy tekst przed publikacją zatwierdzasz Ty albo osoba odpowiedzialna za merytorykę; tak to ustawiamy i tak ma zostać. Granice komunikacji w ochronie zdrowia (bez obiecywania efektów leczenia, bez nachalnej reklamy) są wbudowane w konfigurację — a przy tematach szczególnie wrażliwych mówimy wprost, kiedy warto pokazać tekst prawnikowi.

Częste pytania

Zanim zapytasz

Czy to nie będzie brzmiało jak pisane przez robota?

Nie — bo robimy to w odwrotnej kolejności niż wszyscy: najpierw spisujemy, jak TY mówisz, dopiero potem ustawiamy narzędzie. A gdyby mimo to coś zgrzytało — masz dwa tygodnie dostrajania: wskazujesz „to nie moje”, my poprawiamy, aż będzie Twoje.

Czy samo pisanie treści sprawi, że AI zacznie mnie polecać?

Samo — nie, i mówimy to uczciwie. Treści są paliwem, ale najpierw AI musi Cię w ogóle poprawnie znać: uporządkowana wizytówka Google, spójne informacje o gabinecie, porządna strona. Dlatego naturalna kolejność to sprawdzenie, potem naprawa, potem treści — cała droga z cenami tutaj. Jeśli podstawy masz zrobione, treści budują przewagę, która rośnie z każdym miesiącem.

A jak ChatGPT coś zmieni albo zdrożeje?

Nic strasznego — najcenniejsza część (zapis Twojego tonu i plan tematów) to dokumenty, które działają w każdym narzędziu: ChatGPT, Claude czy Gemini. Przenosiny to kwestia przestawienia, nie kupowania od nowa — a w ramach Opieki robimy to bezpłatnie.

Nie znam się na technologii. Dam radę?

Jeśli umiesz napisać wiadomość na Messengerze — dasz radę, bo korzystanie wygląda identycznie: piszesz po ludzku, czego potrzebujesz. Dostajesz instrukcję wideo, a przez pierwsze dwa tygodnie jesteśmy obok. Jak to działa w środku — wiedzieć nie musisz. Od tego jesteśmy my.

Ile czasu będzie mi to zajmowało naprawdę?

Realnie: 15–30 minut na wpis blogowy (szkic robi narzędzie, Ty poprawiasz merytorykę) i kilka minut na post. Godzina, może dwie tygodniowo — na komunikację, która wcześniej zjadała wieczory albo nie istniała wcale.

Masz wiedzę, której pacjenci szukają.
Brakuje Ci tylko czasu, żeby ją spisywać.

Dokładnie ten problem rozwiązujemy — raz, a dobrze.

Umów bezpłatną rozmowę — 20 minut

Nie wiesz, czy zacząć od treści, czy od sprawdzenia widoczności? Od sprawdzenia. Zawsze.